POLKA TRAVEL RAZEM Z SOIT EKSPLORUJE KOREĘ
Na początku października Majka Szura wzięła udział w wyjeździe studyjnym do Korei przygotowanym przez Stowarzyszenie Organizatorów Incentive Travel.
Zapraszamy do przeczytania krótkiej relacji Majki Szury z pobytu w Korei
"Fenomen Korei. Historia kraju, który relatywnie do niedawna należał należał do najbiedniejszych krajów świata, dzisiaj jest jednym z tygrysów Azji. Dzięki uporowi i pracy zespołowej koreańczyków. Tu wszytko jest "nasze" a nie "moje". Piękna cecha.
Korea cały czas bardzo dynamicznie się rozwija, co więcej dyktuje trendy światowe i to w bardzo wielu dziedzinach.
Firmy i koncerny decydują się "testować na koreańczykach" nowoczesne technologie i rozwiązania bo jeżeli tu przejdzie test konsumencki i się sprawdzi, to sprawdzi się w innych częściach świata.
Koreańczycy zostali przyzwyczajeni do bycia zaskakiwanymi supernowoczesnymi technologicznie rozwiązaniami. Wręcz oczekuje się tego od producentów sprzętu IT, AGD i samochodów.
Balansujemy pomiędzy nowoczesnością, a imponującą historią.
Pałac Gyeongbokgung zbudowany w 1394 roku był wielokrotnie niszczony przez pożary i japońskie najazdy, ale dzięki uporowi koreańczyków był za każdym razem pieczołowicie odbudowywany. Dziś stanowi muzeum (UNESCO).
Spacer po Pałacu w rowarzystwie profesora Marcina Jacoby, autora genialnej książki "Korea Południowa. Republika Żywiołów" jest dopełnieniem pięknego dnia."
."..Hanbok to tradycyjny koreański strój. Ktoś sobie wymyślił, że jak go wypożyczysz i przyjdziesz do pałacu, nie zapłacisz za wstęp. Genialne w swojej prostocie, pięknie promuje historyczne miejsca w mieście. Któż nie chciałby mieć fotek w tak twarzowych strojach. A przy okazji promujemy kulturę ery Joseon.
Nie wiedzieliśmy jak dużo ukrytych księżniczek i mądrych książąt jest w naszym Stowarzyszeniu.
Historia Korei trochę przypomina naszą. Położona w otoczeniu wielkich mocarstw: Chin, Japonii zawsze była języczkiem uwagi. Amerykanie chcieli mieć swoje wpływy, Rosjanie swoje. Los Koreańczyków i jednym i drugim był obojętny. Japończycy nigdy nie szanowali swojej mniejszej siostry. Potomkowie królewskiego rodu Joseon nadal żyją. Choć dynastia zakończyła formalne rządy w Korei w 1897 roku (przekształceniem się w Cesarstwo Korei). Jednym z najbardziej znanych jest Yi Seok, nadal uznawany za głowę dynastii Joseon przez niektóre grupy monarchistów w Korei Południowej. Chociaż rodzina królewska nie ma już władzy politycznej, ani oficjalnej roli w strukturze państwa, nadal cieszy się pewnym zainteresowaniem i szacunkiem ze względu na historyczne znaczenie dynastii Joseon"
"Fenomen Korei. Historia kraju, który relatywnie do niedawna należał należał do najbiedniejszych krajów świata, dzisiaj jest jednym z tygrysów Azji. Dzięki uporowi i pracy zespołowej koreańczyków. Tu wszytko jest "nasze" a nie "moje". Piękna cecha.
Korea cały czas bardzo dynamicznie się rozwija, co więcej dyktuje trendy światowe i to w bardzo wielu dziedzinach.
Firmy i koncerny decydują się "testować na koreańczykach" nowoczesne technologie i rozwiązania bo jeżeli tu przejdzie test konsumencki i się sprawdzi, to sprawdzi się w innych częściach świata.
Koreańczycy zostali przyzwyczajeni do bycia zaskakiwanymi supernowoczesnymi technologicznie rozwiązaniami. Wręcz oczekuje się tego od producentów sprzętu IT, AGD i samochodów.
Balansujemy pomiędzy nowoczesnością, a imponującą historią.
Pałac Gyeongbokgung zbudowany w 1394 roku był wielokrotnie niszczony przez pożary i japońskie najazdy, ale dzięki uporowi koreańczyków był za każdym razem pieczołowicie odbudowywany. Dziś stanowi muzeum (UNESCO).
Spacer po Pałacu w rowarzystwie profesora Marcina Jacoby, autora genialnej książki "Korea Południowa. Republika Żywiołów" jest dopełnieniem pięknego dnia."
."..Hanbok to tradycyjny koreański strój. Ktoś sobie wymyślił, że jak go wypożyczysz i przyjdziesz do pałacu, nie zapłacisz za wstęp. Genialne w swojej prostocie, pięknie promuje historyczne miejsca w mieście. Któż nie chciałby mieć fotek w tak twarzowych strojach. A przy okazji promujemy kulturę ery Joseon.
Nie wiedzieliśmy jak dużo ukrytych księżniczek i mądrych książąt jest w naszym Stowarzyszeniu.
Historia Korei trochę przypomina naszą. Położona w otoczeniu wielkich mocarstw: Chin, Japonii zawsze była języczkiem uwagi. Amerykanie chcieli mieć swoje wpływy, Rosjanie swoje. Los Koreańczyków i jednym i drugim był obojętny. Japończycy nigdy nie szanowali swojej mniejszej siostry. Potomkowie królewskiego rodu Joseon nadal żyją. Choć dynastia zakończyła formalne rządy w Korei w 1897 roku (przekształceniem się w Cesarstwo Korei). Jednym z najbardziej znanych jest Yi Seok, nadal uznawany za głowę dynastii Joseon przez niektóre grupy monarchistów w Korei Południowej. Chociaż rodzina królewska nie ma już władzy politycznej, ani oficjalnej roli w strukturze państwa, nadal cieszy się pewnym zainteresowaniem i szacunkiem ze względu na historyczne znaczenie dynastii Joseon"










